Pozycjonowanie dla swoich

W zeszłym roku uznałem, że pozycjonowanie to praca bardzo… niewdzięczna. To dzierganie dla wytrwałych, w którym brak dynamiki, a na jego efekty – jakiekolwiek, jak chociażby drgnięcie pozycji o kilka miejsc – trzeba czekać tygodniami. Klientom trudno było zrozumieć, dlaczego tyle to trwa. Jeszcze trudniej było wyjaśnić, że wprawdzie pozycjonowanie jest procesem powolnym, wymagającym systematyczności i cierpliwości, to dynamika zmian w samej sztuce jest… ogromna. Usługodawcy wyszukiwarek nieustannie wprowadzają zmiany, algorytmy się przeobrażają, ponadto konkurencja nie śpi i również o wyszukiwanie swoich stron dba.

Porzuciłem aplikacje monitorujące frazy, zamknąłem ostatnie projekty pozycjonowania i na długi czas o tym zapomniałem. Sytuacja uległa zmianie, gdy podczas tworzenia kolejnej prostej strony zauważyłem jak wiele czasu poświęcam na staranne dla niej opisy i jak najlepszą zgodność z aktualnymi zasadami pozycjonowania. Nie mogłem zrobić tego inaczej – w końcu jak oddać stronę bez uzupełnienia jej opisów, zrobienia audytu SEO chociażby w zakresie minimalnym?! Uruchomiłem ponownie kilka dni temu monitorowanie pozycji fraz (https://asps.pl/) dla kilku zrobionych przeze mnie stron, którymi na bieżąco zarządzam. Okazuje się, że przez te kilka miesięcy frazy wskoczyły na pierwsze strony wyszukiwarki Google, a 3/4 najważniejszych z nich znajduje się obecnie w ścisłej czołówce (pozycje Top 3). Skonsultowałem się z klientami, których stron ta sprawa dotyczy i po uzgodnieniu szczegółów wróciłem do pozycjonowania pozostałych fraz.

Bardzo dobry wynik dla większości fraz kluczowych

Inna strona, mechanika samochodowego, również radzi sobie doskonale, patrząc na zapis historyczny, bez większych spadków – zaś wybrane frazy zagościły na stałe w topce:

W przypadku tej strony klient nie może narzekać na słaby wynik

Czy w związku z tym wracam do pozycjonowania, jako odrębnej usługi dla stron innych niż zrobione przeze mnie? Nie. Zniechęcenie ma podstawę w charakterze tej pracy – pochłania mnóstwo czasu, są tygodnie potrzebne na pierwsze – jakiekolwiek – wyniki, a zniecierpliwienie klientów zamienia się w presję i powtarzalność objaśnień. Poznawanie specyfiki stron, których nie jestem autorem, to dodatkowa trudność, a bardzo często ich twórcy mocno ograniczyli możliwości dla SEO. Dlatego moja usługa pozycjonowania staje się częścią oferty w przypadku gdy jestem twórcą strony internetowej. To sprawdzona i, jak się okazuje, bardzo skuteczna metoda – znając stronę niemal na wylot o wiele łatwiej dostosowywać ją do zmieniających się wymagań oraz na bieżąco edytować jej elementy.